Sławski Festiwal Triathlonu 22.07.2018

W niedzielę 22 lipca, razem z Maria Pytel, Wojciech i Hubert Krzoski wystartowaliśmy w Sławskim Festiwalu Triathlonu. Maria i ja na dystansie 1/3 IRONMANA (1,266km pływania-60km rower-14,065km bieg), natomiast Wojtek i Hubert na dystansie pierwszy krok do IRONMANA (400m pływanie-20km rower i 4,7km bieg). Był to dla nas bardzo udany weekend ponieważ Maria zwyciężyła wśród kobiet, a ja zająłem 2 lokatę z niewielką stratą 48 sekund do zwycięzcy Marcina Ławickiego, który specjalizuje się w tego typu dystansach.

Chłopaki również pokazali się z bardzo dobrej strony zajmując kolejno 44 (Wojtek, 9 w kategorii) i 45 miejsce (Hubert 7 w kategorii) z bardzo dobrymi czasami (1:16.09 i 1:16.21). Gratulacje Panowie 🙂

Jeśli chodzi o sam start na 1/3, to pierwsze startowały kobiety. Maria wyszła pierwsza z wody z dużą 4 minutową przewagą (uzyskała 5 czas wśród mężczyzn), na rowerze zgodnie z założeniem pojechała ponad 36km/h średnią dokładając kolejne 6 minut i na bieg przystępowała już z ponad 10 minutową przewagą nad drugą zawodniczką. Na mecie zameldowała się jako pierwsza z ponad 12 minutową przewagą. Bardzo cieszy nas start Marii, ponieważ praca w górach przyniosła zamierzone efekty. 

Start mężczyzn zapowiadał się bardzo ciekawie, ponieważ zjechało się kilku bardzo dobrych zawodników. Wiedziałem, że będzie mocna walka. Na pływaniu narzuciłem dość mocne tempo, bo wiedziałem, że będę mógł zdobyć przewagę. Wyszedłem ponad minutę przed zwycięzcą Marcinem Ławickim, bo to właśnie on był moim największym rywalem. Na rowerze jednak tego dnia noga nie podawała tak jakbym tego sobie życzył. Zrobiłem dość sporą pracę na obozie i noga jeszcze nie odpoczęła. Jednak energetycznie przygotowany byłem na „tip-top” :).

Na 20km dojechał do mnie Marcin Ławicki, Krzysztof Augustyniak (3 zawodnik na mecie) oraz Filip Przymusiński. Do 30km jechaliśmy razem, jednak po nawrocie wydarzyło się coś zupełnie nieoczekiwanego. Jechałem jako czwarty i chłopaki z przodu puścili Marcina, on wykorzystał ten moment i mocno przyspieszył. Ja w tym momencie próbowałem gonić, jednak do 45km wystarczyło sił i dalej to była istna droga przez mękę. Chłopaki Krzysiek i Filip również nie mieli już sił na mocną jazdę jaką narzucił Marcin i dosłownie na 20km straciliśmy ponad 2 minuty. Na bieg ruszyłem 2 minuty i 36 sekund za Marcinem, jednak noga w ogóle nie chciała podawać. Odrobiłem zaledwie 15 sekund na 1 pętli (4,7km) były trzy. Na kolejnej pętli dopiero w połowie mnie puściło i mogłem ciut lepiej się rozpędzić, jednak dalekie to jeszcze było od lekkiego biegu. Odrobiłem kolejne 30 sekund. Kurcze za mało myślę sobie, jest jeszcze 1:50, na 4,7km to słabo wygląda, jednak walczyłem do końca i na ostatniej pętli odrobiłem ponad minutę wbiegając na metą jako drugi, 48 sekund za Marcinem uzyskując pierwszy czas biegu 🙂

Tutaj wyniki z dystansu 1/3 IRONMANA oraz dystansu pierwszy krok do IRONMANA

Startem w Sławie rozpoczęliśmy drugą część sezonu i już w najbliższy weekend 29 lipca startujemy w Blachownii k/Częstochowy na dystansie sprinterskim w Pucharze Polski. Trzymajcie kciuki 🙂

Bardzo chcieliśmy podziękować naszym sponsorom za ogromną pomoc jaką od nich otrzymujemy (Idmar, Organiclife, LavaVitae, ActivLab, Spring Europe, Mosir Starachowice), Bartkowi Staneckiemu za treningi pływackie, naszym wspaniałym kibicom oraz rodzinie za nieustające wsparcie. 

Bardzo chcieliśmy podziękować również Odlewniom Polskim w Starachowicach za możliwość przygotowania się na obozie w górach. Mamy nadzieję i wierzymy w to głęboko, że praca jaką wykonaliśmy zaprocentuje sukcesami w drugiej części sezonu, co będzie niewątpliwie również zasługą Odlewni Polskich 🙂

Dziękujemy 🙂